Kategorie: Wszystkie | KINO/GALERIA | kontakt
RSS
czwartek, 25 marca 2010
Krokodyl w Otwocku czyli Jacek Malicki w biuro/galerii

Urodził się w 1946 roku, studiował matematykę na Uniwersytecie Warszawskim w latach 1964-68 oraz logikę na Akademii Teologii Katolickiej w latach 1970-71.

Gorącego lata 1968 wziął udział w spotkaniu pacyfistów Flower Movement.

W latach 1970 – 75, grając na gitarze elektrycznej współtworzył ”Grupę w Składzie”, której był faktycznym liderem. Trzon tej legendarnej formacji muzyki improwizowanej tworzyli ponadto Milo Kurtis i Andrzej Kasprzyk. Do swych występów Grupa zapraszała gości, wśród nich znaleźli się np. Tadeusz Konador i Andrzej Turczynowicz.  W 1972 jako członek „Grupy Muzyki Intuicyjnej” z Andrzejem Bieżanem i Zdzisławem Piernikiem wziął udział w koncercie na Warszawskiej Jesieni.

W tym samym czasie występował i nagrywał z inną formacją ”Materials Service Corporation”, w której prócz Bieżana grali Brytyjczyk Nigel Osborne i Norweg Olaf Thomessen, Amerykanin  Ted Kobrin stypendyści warszawskiej Państwowej Wyższej Szkoły Muzycznej.

 

W lipcu 1968 roku w domu Malickiego zawiązała się jedna z pierwszych w Polsce komun hippisowskich i choć przetrwała niedługi czas, dom artysty wszedł do historii kontkultury jako jedno z jej unikalnych, kultowych miejsc.

Konstruował rzeźby dźwiękowe, między innymi z wiszących talerzy perkusyjnych. Prezentował je w Galerii Repasage i Centrum Sztuki Studio.  W jednym z muzycznych performances wykorzystał puszki sprzężone z taśmą magnetofonową. W innym zastosował farbę kapiącą na uzbrojoną w mikrofony blachę.

Od 1976 fotografuje. Przez rok pobytu w Amsterdamie utrzymywał się z fotografii reportażowej. W 1978 wygrał konkurs fotograficzny „Postawy” w Krakowie. Prezentował swe prace w Małej Galerii Związku Artystów Fotografików. W Międzynarodowym Muzeum Fotografii w Lozannie znajduje się kilka jego prac, między innymi portret Tadeusza Kantora i autoportret. Malicki wystawiał w galeriach Repasage, Remont, Dziekanka, w Eizinge w Holandii.

Po kilku latach zaczął interesować  się malarstwem. W latach 1983-88 uczył się w pracowni Henryka Stażewskiego, z którym się zaprzyjaźnił. Jego obrazy powędrowały na wystawę w Galerii Brama przy Uniwersytecie Warszawskim i do Filharmonii Narodowej na czas Warszawskiej Jesieni w 1990 roku

Jeździł na plenery do Ustki, Słupska, brał udział w wystawach poplenerowych w Galerii EL  w Elblągu.

Jest członkiem Towarzystwa Przetwarzania Obrazów przy Instytucie Podstawowych Problemów Techniki. Zajmował się teorią rozchodzenia światła. Zgłębiał też problemy sztucznej inteligencji.

Od 1978 pisze regularnie o sztuce. Jego eseje ukazywały się w Życiu Warszawy, Integracjach, Art Forum, Canadian Art Review i innych periodykach.

 

Dorobek i postawa Malickiego każe postawić go w rzędzie przedstawicieli sztuki krytycznej, która stawia pytania samej sztuce, nierozerwalnie sprzężona z życiem artysty, prowokuje odbiorców i krytyków, nie stroni przy tym od gorzkiego nierzadko humoru.

 

Jacek Malicki działa na kilku płaszczyznach artystycznych przenikających się nawzajem. Jest trudny do zdefiniowania. Nie sposób go zaszufladkować. Nieustannie podąża w coraz to inne obszary poznania, ekspresji. Eksperymentuje. Wciąż nie dość doceniony, napotykając na niezrozumienie, wierny swym ideom uprawia swoistą „sztukę życia”.

Maria Terlecka pisała po jednej z wystaw Malickiego na warszawskim Zaciszu: „Podczas wernisażu chodził z czarną teczką. Wyglądał jakby wpadł przypadkowo na swoją wystawę gnany wewnętrznym przymusem penetrowania coraz to innych obszarów tajemnej wiedzy. Obecnych na otwarciu wystawy „poczęstował” heksagramami z Księgi  I-Ching losowanymi z wielkiej szarej koperty. Sens zawarty na skrawkach papieru był wskazówką bądź przestrogą na przyszłość, wróżbą? A może była to zmodyfikowana forma dzielenia się opłatkiem?”

 

piątek 2 kwietnia 2010 o 20.30 Jacek Malicki pojawi się w biuro/galeria Otwock, aby wypełnić rodzaj testamentu, który dokładnie 13 lat wcześniej (co do dnia) pozostawił mu jego przyjaciel, inny wielki artysta sztuki krytycznej, przedwcześnie zmarły przed kilku laty Andrzej Partum.

Prócz tego zobaczymy dawniejsze i nowsze fotografie, a także wysłuchamy co na ich temat ma do powiedzenia wciąż intrygujący i kontrowersyjny autor. Skomentuje on także niemy film, jaki nakręcił w Amsterdamie podczas stypendialnego pobytu w 1978 roku.

Artysta zapowiada również ingerencję w przestrzeń bezpośrednio przylegającą do galerii.

Przed wakacjami możemy spodziewać się w biuro/galerii koncertu Jacka Malickiego.

 

Na swój wielki piątek w Otwocku artysta przygotował następującą zapowiedź (pisownia jak najbardziej oryginalna):

JACEK MALICKI

WYSTAWA Y DŹAŁANIE

 

PARTUMA IZOLATORY INTELIGENCJI

 

UBOLA I MACIA

P I I B M

POLAND MUCH BETTER THAN HOLAND

EARTH BLUE ORANGE

[Rozluźnianie dla Ludności]

 

 

 

Jacek Malicki w biuro/galerii otwock

Autoportret Dziekanka 1979r.

Jacek Malicki w biuro/galerii otwock

fot. Bolesław Błaszczyk (2008)

Nie można mylić wyobrażenia z przedmiotem /image z obiektem/, patrz: fotografia, malarstwo.
Fotografia jest bliższa dokumentowi, szczególnie gdy na odbitce pojawia się podpis, lub pieczątka. W rzeźbie image i obiekt są identyczne, powiedzmy, prawie identyczne. Wiąże się to z naszym odczuwaniem i rozumieniem przestrzeni. To,  co w przestrzeni jest jednoznaczne (ze sobą, chciałoby się powiedzieć); to, co płaskie, tylko reprezentuje, przedstawia.  Inaczej jest z filmem i telewizją: tam iluzka przestrzeni jest  silniejsza niż w malarstwie, czy fotografii, dzięki przedstawionemu trwaniu, a właściwie zmienianiu się w czasie.  Nagrania, rejestrujące coś 1:1  mogą być trochę mniej "przestrzenne" dzięki swojej  'dosłowności' wobe trwania wydarzenia:  czas ich trwania na ekranie nakłada <ł> się bez reszty
na ich czas własny. Na skutek tego upodabniają się do nieruchomej fotografii i nieruchomego malarstwa.  Akurat tu nie jest ważny czas tworzenia dzieła; jest ważny czas jego odbioru, czas jego "posiadania", które nie jest jeszcze oczywiście 'lokowaniem kapitału', a tylko ładowaniem /charging/ intelektu, zaspokajaniem ciekawości,  zdobywaniem informacji,  czy rozładowywaniem napięć.

(Treść i forma. Pojęcia dziewiętnasto-wieczne).

Jacek Malicki , Lightspace Journeys.



P.S. JAGA LURIE LIES TO LIPSTICK.

 

 

 

12:56, biurogaleria
Link Dodaj komentarz »
środa, 24 marca 2010
26.03. "Noi Albinoi"

zapraszamy na kolejny film z cyklu kino/galerii.

w ten piątek prezentujemy islandzki film "Noi albinoi", wyreżyserowany przez Dagura Kari.

Noi to inteligentny nastolatek z niewielkiego miasteczka w odległych regionów Północnej Islandii. Ma dosyć ograniczeń, jakie stawia przed nim konieczność pozostania w rodzinnej miejscowości, marzy o ucieczce w wielki świat wraz z Iris, dziewczyną pracującą na stacji benzynowej. Dla miejscowych jednak, brak ambicji i aktywności Noi, to oczywisty znak, że chłopak nierozgarnięty i głupawy.

wstęp darmowy! zaczynamy o 20.00, zapraszamy!

14:31, biurogaleria , KINO/GALERIA
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 15 marca 2010
19.03. "Zimny pocałunek"

zapraszamy na kolejne spotkanie z filmem w biuro/galerii.

w ten piątek pokażemy film "Zimny pocałunek" Lynne Stopkewich, kanadyjskiej reżyserki i scenografki.

film opowiada historię dziewczynki, która zafascynowana jest śmiercią: znalezionym w lesie zwierzętom urządza rytualne pogrzeby. Jej fascynacja nie przemija. Pewnego dnia odwiedza dom pogrzebowy, w którym postanawia pracować. Tam uczy się tajników balsamownia, ale także uzmysławia sobie istnienie nekrofilii.

 

 

zaczynamy o 20.00, wstęp darmowy. zapraszamy!

 

 

11:32, biurogaleria , KINO/GALERIA
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 08 marca 2010
Filmy w Marcu!
  • „Alphaville” Jean Luc Godard, 5.03
  • "Wtorek" Witold Adamek, 12.03.
  • „Zimny pocałunek”, Lynne Stopkewich, 19.03.
  • "Noi albinoi" Dagur Kari, 26.03

  • Filmy wyświetlamy w piątki o godz. 20.00, wstęp jak zwykle za zarmo!

    Repertuar i prowadzenie- Paulina Prędota.

    09:55, biurogaleria , KINO/GALERIA
    Link Dodaj komentarz »
    poniedziałek, 01 marca 2010
    5.03. "Alphaville" Jean-Luc Godard

    zapraszamy na piątkowy cykl filmowy!

    w ten piątek film jednego z najlepszych francuskich reżyserów Jean-Luca Godarda. W rolach głównych Eddie Constanine i Anna Karina.

    Alphaville to stolica galaktyki odległej od "krajów zewnętrznych" o miliony lat świetlnych. Panuje tu ustrój totalitarny, rządzi gigantyczny komputer Alpha 60. Wszelkie uczucia zostały zakazane, słowa "muzyka", "poezja', "miłość", "sumienie" wykreślono z języka. W zautomatyzowanym świecie, w którym liczy się tylko teraźniejszość, wegetują zastraszeni ludzie, wyobcowani, pozbawieni indywidualności. Do Alphaville przybywa dziennikarz, który okazuje się tajnym agentem który ma sprowadzić do starego świata lub zlikwidować wynalazce komputera Alpha 60 - profesora von Brauna.

    (źródło: www.filmweb.pl)

     

    zaczynamy o 20.00, wstęp 0 zł

    zapraszamy!

    08:30, biurogaleria , KINO/GALERIA
    Link Dodaj komentarz »