Kategorie: Wszystkie | KINO/GALERIA | kontakt
RSS
wtorek, 21 kwietnia 2009
Minus Come Back!!! 25 kwietnia godz.20

 biuro galeria minus

Czarno na białym, czyli „Czarno-biały świat”, czyli antyshow Krzyśka Nowińskiego vel Minusa, powinien przyciągnąć wszystkich spragnionych sztuki odmiennej, bardzo autorskiej, odważnej i nie zawsze wesołej. Już w sobotę w biuro/galerii Otwock!

     ...Zima. Noc. Zasypaną śniegiem drogę wśród drzew oświetla ostre światło reflektorów samochodu, odbijające się raz o biel na ziemi, raz o sosnowe pnie i gałęzie, gdy auto skacze na dołkach. Środkiem drogi biegnie półnagi mężczyzna, z jego pleców buchają kłęby pary. Samochód jest coraz bliżej. Mężczyzna rzuca się w bok, między skrzące się od śniegu gałęzie i znika...

     Gdy tłukłem się jakieś 10 lat temu po tych dołkach za kierownicą białego Cinquecento rodziców, śladem rozebranego Minusa, biedny Krystian Herncisz próbował utrzymać w jak najmniejszym drżeniu swoją kamerę, rejestrującą całą scenę filmu. Dalej było równie ciekawie, gdy Krzysiek Nowiński zwany dalej jednak Minusem, dokonał rytualnego zniszczenia pewnej kasety a potem podpalał w polu kukłę człowieka, którą wcześniej wykonaliśmy z tektury w jego pokoju, na piętrze domu w Góraszce. Cały materiał wykorzystany został jako wizualizacja podczas koncertu Minusa, bodaj w „Smoku”.

     Ta historia sprzed lat to tylko jeden z bardzo licznych przykładów aktywności twórczej otwockiego artysty. Człowieka, który próbuje sił w różnych dziedzinach i zawsze robi to po swojemu, nie bojąc się odważnych chwytów. Zaczął od trzęsienia ziemi. Po raz pierwszy usłyszałem o nim w połowie lat 90., gdy wydał pierwszy z dwóch swoich komiksów z serii „Ktoś puścił bonka”. To był szok! Oczywiście całkowicie na plus. Abstrakcyjny, surrealistyczny, absurdalny, obrazoburczy, kipiący czarnym humorem, parodystyczny, kpiarski, sztubacki, często wulgarny i nieprzejmujący się granicą dobrego smaku, głupi, ale tak fajniegłupi i mądry zarazem – wszystkie te określenia świetnie pasują do całkowicie autorskich komiksów Minusa, który wypełnił je rysunkowymi historiami, kilkoma krótkimi opowiadaniami i fotografiami. Surowa, prosta forma, czerń i biel, charakterystyczna kreska no i te teksty. Pełny odjazd, ale tylko dla dorosłych!

     Najważniejsza dla Minusa była jednak zawsze muzyka. Jeszcze w Otwocku (nasz bohater od lat, z małymi przerwami, mieszka w Londynie), współtworzył kilka zespołów: Awaria w Eterze, Fistaszki, Dobraho, Lorien, grając na gitarze i śpiewając. Zawsze dużo też tworzył indywidualnie, zafascynowany długo nurtem zimnofalowym – kierunek niezapomniana „Nowa Aleksandria” Siekiery, ale ostatnio zmierzając już w inne, bardzo ciekawe rejony muzyki. Koncerty w „Smoku”, barze „Planeta” czy poprzedniej, komunowej biuro/galerii, zawsze przyciągały publiczność. Pewnie też dlatego, że Minus lubi muzyczne zgrywy, wiele osób pamięta z pewnością numer „Jadę na obcego” (interpretację tytułu pozostawiam Wam, Drodzy Czytelnicy). Jego obecny projekt, któremu wierny jest od lat, to duet Minus Band, który powstał latem 2003 roku i ma  na koncie dwie płyty – „Dziwności. Czyli nasze dusze pragną człowieczeństwa” i „Patataj“. – obie nagrane własnym sumptem i rozpowszechniane tylko „z ręki do ręki”. Trzonem zespołu są: Minus, grający na gitarze, klawiszach, basie i śpiewający oraz Jacek Sokołowski za perkusją i konsolą pro toola. Czasami do nagrań zapraszają jednak „śpiewające głowy”, takie jak: Aldona Marton, Paweł Balcerowicz czy Małgorzata Florczak.

     „Ze względu na ograniczony skład zespołu nie gramy koncertów. Nasza twórczość z pewnością nie jest znana szerokiej publicznosci, jesteśmy jedynie duetem artystów muzyków bez chorych ambicji i bez chęci bycia Szejkiem Stiwensem. Koncentrujemy się na tym, co najpiękniejsze – tworzeniu piosenek.” – pisze Minus na swojej stronie (www.myspace.com/minusbanddziwnosci) – „Inspiracje? Z Polski: Przede wszystkim drzewa, krzaki, rośliny, ludzie, świnie, świnie parszywe, życie, spożycie, wydarzenia, marzenia. Spoza: pocztówki, kolorowe prospekty, świetne resoraki. Oprócz muzyki ja osobiście zajmuję się grafiką. Nacechowana jest ona pewną dawką mroku i smutku, ale ja sam (jak stwierdził lekarz) poziom serotoniny w obu półkulach mam już prawidłowy

     i śmieje się jak Bogdan* do sera. (Bogdan* kolega z osiedla).”

     No, czy nie jest to cudowny wariat?! Tym razem z pewnością również nie zawiedzie. Na sobotni wieczór biuro/galeria zapowiada otwarcie wystawy „Retrospekcje” z grafikami i komiksami Minusa, music-sekcje, czyli solowy koncert Minusband „Czarno na bialym” oraz projekcję filmu „Co to znaczy być menszczyzną.” spółki Minus/Herncisz z 2001 roku.

     - Koncert będzie jakby parafrazą filmu „12 gniewnych ludzi” Sidneya Lumeta. Będzie miał formę manifestu przeciwko brakowi wrażliwości społecznej, przeciwko prostolinijnemu oddzielaniu dobra od zła, przeciwko powierzchownemu postrzeganiu drugiego człowieka, nie znając jego drogi życia. Będzie to opowieść o ludziach „prawych” i „cnotliwych”, którzy aż tryskają nienawiścią do jednostek, które odstają od ogólno pojętych zasad moralnych. – opowiada Minus – Muzyka będzie w odróżnieniu od moich ostatnich produkcji bardziej mroczna i transowa. Jakkolwiek dla każdego gościa mam płytkę CD z muzyczką gratis plus jeden ze starych komiksów!

     Minus powoli przyzwyczaja się do myśli o powrocie do Ziemi Ojców, z rodziną w klasycznym składzie 2+1. Sobotni koncert i wernisaż dają więc nadzieję, że będziemy Krzyśka oglądać częściej, niż dotąd. Zapraszam więc,

     z silna wiarą w te słowa, na pierwszą odsłonę Dziwności Minusa.  

Przemek Skoczek  

biuro/galeria Otwock,

ul. Poniatowskiego 7,

sobota 25.04, godz. 20, wstęp wolny

biuro galeria minus

09:14, biurogaleria
Link Dodaj komentarz »